środa, 4 maja 2016

Moje włosy na codzień

Hej :) 
Postanowiłam przedstawić wygląd moich włosów na codzień. 
Ze względu na to, że nidy umytych i wysuszonych włosów nie zostawiam samych sobie, muszę je odpowiednio stylizować. 
Mam włosy cienkie, delikatne, które nie należą do najgęstszych dlatego źle wyglądają kiedy są w formie tradycyjnej tzn. umyte wieczorem, a na drugi dzień niby proste ale poodgniatane. 
Nie wygląda to dobrze, dlatego od zawsze szukam sposobu na to alby jakoś wyglądały. 
Postawiłam na loki. Moje włosy mają tendencję do kręcenia a raczej falowania dlatego zdecydowłam się  pójść w tym kierunku i zacząć kręcić włosy. Faktycznie, z jednej strony jest w porządku, włosy wyglądają dobrze, nie niszczą się tak bardzo podczas snu jak rozpuszczone, ale z drugiej strony ciągłe kręcenie może je łamać i osłabiać. Tak wiem, jedno wyklucza drugie. 
Jeśli mam do wyboru "koczka ślimaczka", który fatalnie wpływa na wygląd moich włosów ( są poodgniatane, nieestetycznie powyginane we wszystkie strony, a końcówki to po prostu siano) stwierdziłam, że kręcenie to mniejsze zło. Poza tym, nie używam ani suszarki, lokówki czy prostownicy, pielęgnuję i odżywiam włosy więc myślę, że moje kręcenie nie jest takie najgorsze. Oczywiście mam świadomość, że trochę je krzywdzę, ale naprawdę wypróbowałam już tyle sposobów, że nic nie jest bardziej korzystne, a jednocześnie zadowalające pod względem wyglądu. 

Niektóre sposoby kręcenia włosów bez użycia ciepła. 

Było tego mnóstwo. Na szczęście udało mi się znaleźć coś najmniej szkodliwego dla włosów. :) Wyciągnęłam wnioski na podstawie tego, jak dana metoda sprawdzała się u mnie, na moim typie włosów. Ważne jest też to, że mam grzywkę i trudno ją wkomponować w loki, więc moje oceny są surowe jeśli chodzi o estetykę fryzury. 
  • spiralki magic leverag
-efekt na włosach bardzo ładny, równe sprężynki, trochę komunijne. 
-nietrwałe. Bardzo szybko się rozprostowują.
-niszczące. Okropnie łamią włosy na długości
-niewygodne. Raz- źle sie w nich śpi, dwa- sposób ściągania ich z włosów - kosmos. 
-niska cena, dostępne na allegro
ocena: 2/5

  • dwa małe "koczki ślimaczki"
-fale/loki sztuczne, troche jak po ciasnych warkoczach.
-nietrwałe
-niszczące. Końcówki po takich koczkach = siano.
ocena: 1/5

  • kręcenie włosów na 4 papiloty
-wygląd całkiem niezły, ale nadal trochę sztuczny.
- niszczące dla końcówek
ogólnie już trochę lepiej, ale nadal nie idealnie.
ocena 4/5

  • kręcenie włosów  na dwa papiloty "głową w dół"
-mój najlepszy dotąd sposób.
-równomierne i estetycznie wyglądające loki.
-wygodne do spania
-najmniejsze zniszczenia
ocena 5/5

Jak wyglądają moje włosy po kręceniu ostatnią metodą?


 Lubię je takie i naprawdę wyglądają świetnie w rzeczywistości. Jednak jak widać na zdjęciu nie są rozczesane, tylko tak po prostu zaraz po rowinięciu papilotów :) 
W ciągu dnia, delikatnie skręt luzuje się a całość wygląda bardzo ładnie :)
Według mnie kręcone włosy to świetna sprawa. Daje szerokie możliwości jeśli chodzi o  fryzury itd. 

Sposobów było naprawdę wiele
  • na opaskę
  • koczek ślimaczek
  • warkocz dobierany
  • na pasemka matriału
  • na różengo rodzaju wałki/papiloty
  • na mokre chusteczki


Tak czy inaczej nie znalazłam lepszego sposobu.
Dajcie znać co myślicie. A może macie jakieś porady i wskazówki?
Będę wdzięczna za pomoc :)

23 komentarze:

  1. Fajny sposób na te 2 papiloty i ślicznie włosy wyglądają po takiej metodzie;) Ja też czasem chcę fale i różnie bywa, raz wychodzi ładnie a raz są napuszone, ale zwykle robię koczka, warkocza lub 2 koczki. Kiedyś wyszły fajne mocne fale, kiedy pasma włosów zwinęłam w ruloniki i przypięłam klamerką, ale trwałość średnia. Choć Ty masz tendencję do kręceni, więc u Ciebie może byłoby lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Co metoda, to inny efekt. Zawsze wychodzi inaczej ;)

      Usuń
  2. Dokładnie, każdy sposób może być dobry na to żeby włosy wyglądały tak jak powinny, Twoje świetnie się prezentuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super efekt po tych dwóch papilotach! Pozwolisz, że wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :)
      Daj znać jak wyszło :D

      Usuń
  4. Wow ten ostatni patent rewelacyjny ;-) musze wypróbować bo u mnie koczek ślimak także daje kiepski efekt :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czyli nie tylko u mnie ślimaczek się nie sprawdza :(
      Ten patent na 2 papiloty polecam! :))

      Usuń
  5. A mogłabyś rozwinąć sposób na papiloty głową w dół? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :)
      Bierzemy głowę do dołu, czesząc włosy w stronę podłogi. Kiedy włosy są już rozczesane, dzielimy je na pół. Bierzemy papilot i jedną połowę włosów nawijamy na niego idąc "do góry". Druga część tak samo. :D
      Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to napisałam. :))

      Usuń
  6. A mogłabyś rozwinąć sposób na papiloty głową w dół? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne loczki :) Ja zawsze kręcę na koczka ślimaczka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Fajnie, że u Ciebie ślimaczek się sprawdza ;))

      Usuń
  8. Bardzo ładnie wyszły. ;) Ja również nie ufam ślimaczkowi - puch gwarantowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślimaczek u mnie to coś strasznego :'(
      Dziękuje ^^

      Usuń
  9. Ślicznie to wygląda!! Jeszcze nigdy nie próbowałam tej metody na dwa papiloty, ale dzisiaj na pewno przetestuję, jestem ciekawa jak zadziała na moich włosach. ^.^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Warto spróbować ^^

      Usuń
  10. Śliczne loczki Ci wyszły! Droga Włosomaniaczko, obserwuję ;)
    Pozdrawiam

    czterydni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Testowałam kiedyś różne te metody i na papiloty chyba był najlepszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, papiloty jak dotąd sprawdzają się najlpeiej :))

      Usuń
  12. Ja chyba najbardziej lubie kręcić włosy prostownicą,choć to bardziej delikatne fale niż loki :)
    Zapraszam na nowego posta o wiosennych ulubieńcach:)

    OdpowiedzUsuń